Sport

2010-02-11 20:14:12

Do trzech razy sztuka

Janusz Gancarczyk zadebiutował w reprezentacji Polski w meczu z Kanadą, rozgrywanym 18 listopada w Bydgoszczy. Dzięki temu stał się pierwszym oławianinem, który zagrał w oficjalnym meczu drużyny narodowej
Do trzech razy sztuka

Janusz Gancarczyk jest pierwszym oławianinem, który zagrał w oficjalnym meczu reprezentacji Polski seniorów

Rok temu Leo Beenhakker powołał Janusza na konsultacje kadry do Turcji. Wychowanek MKS Oława nie przekonał do siebie byłego selekcjonera - cały mecz z Serbią przesiedział na ławce rezerwowych. Później zawodnik Śląska Wrocław był pomijany przy kolejnych powołaniach. Pod koniec eliminacji Holender stracił funkcję trenera kadry narodowej. Tymczasowym trenerem był Stefan Majewski, który też nie powołał Janusza do kadry. Następnie przyszedł czas na Franciszka Smudę. Popularny „Franz” powołał Gancarczyka na mecze z Rumunią oraz Kanadą. - Jest szybki i ambitny, takich lubię - komentował Smuda powołanie oławianina.

- Jestem zaskoczony powołaniem, zrobię wszystko żeby przekonać do siebie trenera - mówił Janusz. - Chciałbym na dłużej zadomowić się w reprezentacji.
W meczu z Rumunią „Sesu” nie zagrał. Sztuka ta udała się w meczu z Kanadą. Gancarczyk wszedł na boisko w 69 minucie, zastępując Kamila Kosowskiego. - Spełniło się moje marzenie. Jak tylko zacząłem grać w piłkę, myślałem żeby zagrać w reprezentacji - mówi Gancarczyk.
Janusz nie znalazł uznania u Beenhakkera, tym razem Smuda mu zaufał. - U trenera Smudy pracowało się na zgrupowaniu spokojniej - mówi oławianin. - Może dlatego nie czułem takiej presji i wypadłem na tyle dobrze, że mogłem zagrać. Na pożegnanie powiedział mi, że jak następnym razem będę na zgrupowaniu, to mam mu przywieźć koszulkę Śląska Wrocław, może to znaczy, że będą następne powołania.
Janusz przyznaje, że jego kolejnym marzeniem jest występ na Euro 2012: - Powołanie do kadry jest wielkim wyróżnieniem i daje motywację do dalszej pracy. Przede mną długa droga, ale mam nadzieję, że udowodnię swoją grą, że zasługuję na dalsze powołania i za dwa lata będę mógł zagrać na Euro…
 
Piotr Walęciak
 
Fot.: Maciej Rozwadowski
 
 
 
 
Ocena 3.67/5 (73.33%) (3 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe