Sport

2010-02-11 20:26:37

Pożegnanie jesieni i trenera

Mecz z Sokołem Marcinkowice był dla Krzysztofa Konona ostatnim w roli szkoleniowca rezerwy Foto-Higieny. Na „Do widzenia!” goście sprezentowali osieczanom wielkie lanie, a katem okazał się Sebastian Tylka, który pięć razy trafił do siatki
Pożegnanie jesieni i trenera

Sebastian Tylka (główkuje) w meczu z rezerwą Foto-Higieny zdobył aż pięć goli

Obydwie drużyny są na przeciwległych biegunach w tabeli grupy IV wrocławskiej klasy „A”. Marcinkowiczanie pewnie liderują, rezerwa Foto-Higieny zajmuje zaś przedostatnie miejsce.

Gospodarze wystąpili ze swoim trenerem, który zapowiedział, że mecz z Sokołem był jego ostatnim w roli szkoleniowca drużyny z Osieka.
Tylko przez piętnaście minut pojedynek był wyrównany. Gospodarze rzucili się do ataków i próbowali grać pressingiem. Goście, zaskoczeni takim obrotem sprawy, groźne kontrowali. W 8 minucie Łukasz Soroczyński strzelił z dalszej odległości, piłka skozłowała przed Dariuszem Giełżeckim, który wybił ją przed siebie. Na to czekał Artur Czech - trafił do siatki z najbliższej odległości. Gospodarze odpowiedzieli w 13 minucie. Konon dośrodkował ze skrzydła, Bartosz Paluch minął się z piłką, a stojący za swoim bramkarzem Łukasz Pańkowski chciał wybić, jednak miał sporego pecha, bo trafił w plecy golkipera i futbolówka wpadła do siatki.
Po stracie bramki Sokół przejął inicjatywę i dominował na boisku. Po prostopadłym podaniu stanął oko w oko z bramkarzem Sebastian Tylka, ale Giełżecki był szybszy i wybił piłkę. Następnie bliski szczęścia był Sławomir Smoleń, jednak strzelił tuż obok słupka.
W 26 minucie rozpoczął się teatr jednego aktora. W roli głównej wystąpił napastnik gości Sebastian Tylka. Najpierw w sytuacji sam na sam sprytnym strzałem pokonał Giełżeckiego. Potem, po dalekim podaniu, huknął jak z armaty i piłka zatrzepotała w siatce.
Po zmianie stron gospodarze próbowali nawiązać walkę, jednak opadli z sił i punktowali goście. W 61 minucie swojego trzeciego gola zdobył Sebastian Tylka, wykańczając zespołowa akcję. Potem trafił do siatki jeszcze dwukrotnie, ustalając wynik meczu.
 
Foto-Higiena II Osiek - Sokół Marcinkowice 1:6
 
0:1 - Artur Czech (w 8 min.)
1:1 - Łukasz Pańkowski (13, gol samobójczy)
1:2, 1:3, 1:4, 1:5, 1:6 - Sebastian Tylka (26, 39, 61, 75, 82)
 
Osiek. Widzów około 150. Sędziował Wojciech Ostrowski, na liniach asystowali Mieczysław Krawczyk oraz Krzysztof Czerniak.
 
Żółte kartki: Piotr Chochorowski (w 49 min.), Łukasz Dewerenda (63) - obaj za niesportowe zachowanie, Łukasz Pańkowski (55) - za faul.
 
Foto-Higiena: Giełżecki (27 Fedunik) - Wojciechowski, Marciniszyn, Sturlis (60 Zabor), Józefowicz - Chochorowski, Hajducki, Konon, Kołodziej (69 Kozyra) - Dewerenda, Kościelak (46 Borowski).
 
Sokół: Paluch - Synówka, M.Soroczyński, Walczak, Pańkowski - Ł.Soroczyński, Smoleń, Piasecki, Woźniak - Tylka, Czech (62 Miś).
 
Tekst i fot.:
Piotr Walęciak
pw@gazeta.olawa.pl
 
 
Ocena 2/5 (40%) (3 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe