Dawid Mielczarek (z lewej) był najlepszym graczem Młodzika Bystrzyca na turnieju półfinałowym w Kętach
W piątkowym spotkaniu bystrzyczanie nie sprostali gospodarzom UMKS Kęczanin Kęty, przegrywając wysoko w trzech setach. Młodzik ustępował rywalom, którzy grali bardzo dobrze blokiem i w ataku. Jedynie w pierwszej partii podopieczni Michała Patykiewicza przeważali przez chwilę, prowadząc 8:3. - To spotkanie obnażyło nasze błędy i sprowadziło nas na ziemię - mówi trener Młodzika. - Kęczanin grał dużo lepiej taktycznie, a my nie sprostaliśmy temu zespołowi.
W sobotę Młodzik grał z MKS MOSiR Jasło. Dla bystrzyczan był to mecz „o życie” - porażka oznaczała stracenie szansy na drugie miejsce, premiowane awansem do turnieju finałowego. Młodzik bardzo dobrze zaczął, wygrywając pierwszego seta 25:22. Poprawił grę w przyjęciu, a zwłaszcza w ataku i wydawało się, że odniesie zwycięstwo. W drugiej odsłonie przegrał jednak 16:25. W trzeciej role się odwróciły - od początku nasza drużyna prowadziła 6:0 i 10:3, ale jaślanie sukcesywnie zmniejszali straty. W końcówce Młodzik prowadził jeszcze 23:22, jednak ostatecznie przegrał 23:25.
Czwarty set nasi siatkarze przegrali 20:25. Porażka 1:3 załamała bystrzyczan. - Szczególnie szkoda nam czwartego seta - mówi Michał Patykiewicz. - MOSiR grał świetnie w przyjęciu, ich libero bronił wiele ataków. Nasi rywale bardzo dobrze ustawiali się, broniąc wszystkie strefy.
W trzecim dniu Młodzik walczył z Wartą Działoszyn, która również nie miała szans na awans. Zacięte spotkanie zakończyło się zwycięstwem Warty 3:2.
- Teraz musimy pomyśleć nad tym, co zrobić, aby za rok awansować - mówi trener Młodzika. - Zdobyliśmy cenne doświadczenie na tym turnieju, które powinno skutkować w przyszłości.
Po zakończeniu zawodów uhonorowano najlepsze drużyny i zawodników. W zespole Młodzika Bystrzyca wyróżniono środkowego Dawida Mielczarka.
Tekst i fot.:
Piotr Zalewski
pz@gazeta.olawa.pl
Ocena 2.75/5 (55%) (4 głosów)

Wiatr: 14 km/h 


Brak komentarzy.