Sport

2010-09-23 23:53:52

Sprawiedliwy remis

Kibice obejrzeli w Jelczu-Laskowicach ciekawy mecz o mistrzostwo wrocławskiej klasy okręgowej. Obie drużyny miały po kilka okazji do zdobycia bramki, jednak żadnej nie wykorzystali
Sprawiedliwy remis

Mateusz Kasprzycki najpierw próbował wymusić rzut karny, a potem nie wykorzystał jedenastki

W rundzie jesiennej Czarni rozprawili się z tym przeciwnikiem bez najmniejszych problemów. Drużyna ze Starego Śleszowa przeszła sporą metamorfozę podczas przerwy zimowej. Zmienił się trenera, którym został Marcin Krzykowski. Radosław Iwan wzmocnił obronę, a Adrian Tatko siłę rażenia. Trener Krzykowski zmienił system gry śleszowian, który opiera się teraz na grze strefą, podobnie jak w Czarnych. Piłkarze LKS nie biegają już po boisku bez ładu i składu, jak to było jesienią. To sprawiło, że śleszowianie stawili zacięty opór jelczanom, a momentami przeważali.

Początek meczu był wyrównany, obie drużyny badały się nawzajem. Nieśmiało i z trudem przedzierały się pod bramkę rywala. Pierwszą dogodną sytuację stworzyli goście. Łukasz Biały przechwycił piłkę na polu karnym, ale nie trafił z najbliższej odległości. Chwilę później Adrian Tatko huknął z dystansu, ale piłka przeleciała tuż obok słupka. W odpowiedzi gospodarze popisali się akcją Kasprzyckiego i Lipińskiego, który w sytuacji sam na sam trafił do siatki, ale asystent sędziego zasygnalizował pozycję spaloną. Do końca pierwszej połowy kibice nie doczekali się bramki.
Po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Goście grali bardzo mądrze, a gospodarze nie potrafili znaleźć sposobu na defensywę śleszowian. Zmieniło się w ostatnim kwadransie. Wtedy zdecydowanie atakowali Czarni. Grali więcej skrzydłami i próbowali dośrodkowań, ale doświadczony bramkarz Mirosław Drożyński spisywał się bardzo dobrze. Pod koniec meczu jelczanie stworzyli dwie dogodne sytuacje. Najpierw na polu karnym upadł w teatralny sposób Mateusz Kasprzycki i próbował wymusić jedenastkę za faul. Sędzia nie odgwizdał faulu, ale też nie ukarał pomocnika żółtą kartką. Na minutę przed końcem meczu w obrębie pola karnego przytrzymywany był Dawid Lipiński. Sędzia podyktował rzut karny, ale Kasprzycki uderzył za słabo i Drożyński obronił. Wynik już się nie zmienił, mecz zakończył się sprawiedliwym remisem. - Wiem, że gramy lepiej - mówił po meczu Marcin Krzykowski. - Nasze wyniki jednak tego nie odzwierciedlają. Mam nadzieję, że zdobędziemy jeszcze kilka punktów i może utrzymamy się. Będziemy o to walczyć do końca ostatniego meczu.
 
Czarni J-L - LKS Stary Śleszów 0:0
 
Jelcz-Laskowice. Widzów około 200. Sędziował Radosław Kasprzyk oraz asystenci liniowi Paweł Skrzypek i Paweł Nieradka.
 
Żółte kartki: Kamil Żbik (57), Mateusz Kasprzycki (83), Krzysztof Bury (90) - za faule, Adrian Tatko (30), Damian Kotliński (52), Sławomir Jurkowski (83) - za niesportowe zachowanie.
 
 
Czarni J-L: Gładoch - Bartosiewicz, Żelasko, Pisarski, Kiełbasa - Bury, Kopek, Kasprzycki, Siwek - Lipiński, Kotliński (65 Domino).
 
LKS Stary Śleszów: Drożyński - Jaworski, Iwan, Głodek, Jurkowski - Paduchowicz, Biały (70 Draczyński), Osiecki, Kaczmarek - Tatko (87 Kuriata), Żbik.
 
Tekst i fot.:
Piotr Walęciak
 
 
 
 
Ocena 4.5/5 (90%) (2 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe