Sport

2010-12-23 22:35:50

A czas ucieka…

Niewiele czasu pozostało do wznowienia walnego zebrania MKS Oława. Ustępujący zarząd nie przekazał żadnych dokumentów Komisji Rewizyjnej, do której zgłaszają się kolejni wierzyciele
A czas ucieka…

Trener Andrzej Leszczyński i piłkarze MKS Oława apelują do właścicieli firm z naszego terenu o pomoc

Nadal w klubie nie pojawił się audytor. Jest to tłumaczone tym, że nikt z ustępującego zarządu nie przekazał żadnych dokumentów Komisji Rewizyjnej. Jej przewodniczący twierdzi, że nie może się skontaktować z żadnym z członków ustępującego zarządu. - Nikt do mnie w tej sprawie nie dzwonił - mówi Jan Kownacki. - Były prezes Jerzy Woźniak jest prawdopodobnie w Turcji na zgrupowaniu z GKS Jastrzębie. Z moich informacji wynika, że wszystkie dokumenty są u księgowego we Wrocławiu. Postaram się skontaktować z nim Komisję Rewizyjną, by mogła odebrać i przejrzeć wszystkie dokumenty.

Kolejni wierzyciele pukają do klubowych drzwi. W roszczeniach zgłoszonych do Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej kwota zobowiązań sięga 30 tysięcy złotych. Są to pieniądze należne byłym piłkarzom i trenerom. Następni wierzyciele, to firma obsługująca nagłośnienie na meczach III ligi oraz masażysta i trener grup młodzieżowych Mieczysław Haśkiewicz, któremu od dłuższego czasu nie płacono wynagrodzenia.
W poniedziałek 22 lutego spotkali się na stadionie OCKF sympatycy klubu. Wymienili poglądy na temat zaistniałej sytuacji i próbowali znaleźć rozwiązanie, które miałoby pomóc w funkcjonowaniu klubu. Jednym z pomysłów było założenie specjalnego konta, na które kibice mogliby wpłacać pieniądze. Zebrane fundusze byłyby wykorzystywane na bieżące potrzeby, m.in. leczenie zawodników, zatrudnienie masażysty itp. Uczestniczący w zebraniu trener MKS Oława Andrzej Leszczyński zaapelował do właścicieli firm o pomoc: - Nie żądamy wielkich kwot. Byłyby to symboliczne datki biznesmenów. Chcielibyśmy stworzyć w klubie radę sponsorów. Co miesiąc przedstawiciel klubu spotykałby się z radą i przedstawiał, na co wydano pieniądze. Proponuję, żeby wszyscy miejscowi właściciele firm przybyli raz jeszcze na kolejne spotkanie, 1 marca. Będziemy mogli z nimi porozmawiać i przekonać ich, że warto inwestować w nasz klub...
*
Czas ucieka nieubłaganie. Do 3 marca już niecały tydzień (wtedy w Sali Rycerskiej ma się odbyć druga część walnego). Nadal nie wiadomo, kto będzie prezesem, kto zasiądzie w zarządzie... Komisja Rewizyjna ograniczyła się do ogłoszenia w prasie, że czeka na dłużników. Twierdzi, że nie można się skontaktować z nikim z poprzednich władz. Ciekawe, bo nam to się udało niemal od razu. Co będzie 3 marca? Kolejne ogłoszenie przerwy w obradach?
Ligowe zmagania coraz bliżej. Nie wiadomo, co będzie z licencją na grę seniorów w III lidze i juniorów w LDJ. Istnieje poważne zagrożenie cofnięcia licencji. Głównie z powodu zadłużenia klubu wobec byłych piłkarzy i trenerów. Najgorsze jest to, że nie ma w klubie kogoś, kto mógłby negocjować jakiekolwiek ugody. Jeśli 3 marca nie będzie wybrany nowy zarząd, może się okazać, że w Oławie nie będzie III ligi. Szkoda by było. A niedawno roztaczano oławianom miraże o tym, że nasz klub będzie rywalizował z powodzeniem w II lidze...
 
Tekst i fot.:
Piotr Walęciak
pw@gazeta.olawa.pl
 
 
 
 
 
 
 
Ocena 5/5 (100%) (2 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe