Krzysztof Telatyński (w środku, przy piłce) odzyskał skuteczność i dwukrotnie trafił do siatki
W rundzie rewanżowej jelczanie pięciokrotnie wygrali, a ich rywale odnieśli trzy zwycięstwa i zremisowali ostatnio z Dębem Dobroszyce. Trener gości dysponował najsilniejszym składem. W ataku grali Marcin Mróz i Krzysztof Telatyński, który ostatnio był w słabszej dyspozycji, jednak szybko odkupił winy. Już w 7 minucie trafił do siatki po dośrodkowaniu Stanisława Zaklińskiego. Po stracie bramki miejscowi rzucili się do ataku. Dwa razy groźnie uderzył Krzysztof Michalewski, ale chybił. Napór oleśniczan trwał, a dogodnej sytuacji nie wykorzystał Sławomir Polak. W 32 minucie Waldemar Żelasko stracił piłkę na własnej połowie, co wykorzystał Marcin Łuszczarz i wypuścił w uliczkę Polaka, który wyrównał. Pogoń mogła podwyższyć, gdy po dośrodkowaniu Marcina Kownackiego znów groźnie uderzył Polak. W drugiej połowie nastąpiła wyraźna zmiana. Na boisku istnieli tylko przyjezdni, którzy wysoko ustawili szyki obronne i co chwilę nękali Rafała Maliszewskiego. W 55 minucie Sławomir Miziniak odzyskał prowadzenie dla Czarnych sprytnym strzałem zza linii pola karnego. Chwilę później Telatyński podwyższył na 3:1, kiedy ograł trzech obrońców i zdobył bramkę w sytuacji sam na sam z Maliszewskim. Ataki podopiecznych Sebastiana Sobczaka nie ustawały. Silnie strzelił z dystansu Miziniak, ale udanie obronił golkiper Pogoni, ale nie miał szans w 80 minucie. Marek Bartosiewicz obsłużył prostopadłym podaniem Marcina Mroza, który huknął z 10 metrów pod poprzeczkę. W końcówce wynik mógł podwyższyć Arkadiusz Kliś, ale bramkarz Pogoni nie dał się zaskoczyć.

Wiatr: 20 km/h 


Brak komentarzy.