Znany ze swoich estetycznych upodobań bystrzycki radny i sołtys zarazem Paweł Bubała (w środku) najwyraźniej szukał dziury w całym, byle tylko nie oddać głosu. Jeszcze większy stres przeżywała radna z Owczar Mirosława Księżopolska (z lewej), której wszystkie publiczne działania nieustannie śledzi niestrudzony sąsiad zza małooleśnickiej miedzy Józef K. Niewzruszony i twardy był tylko - jak przystało na byłego oficera WP - radny z Janikowa Tomasz Niewodniczański. Z wypowiedzi tego miłośnika krótkich nasłuchów i podsłuchów jednak wyraźnie wynika, że przed sesją nie brakowało także różnych pozakulisowych działań przedsiębiorców, zainteresowanych cmentarną działalnością...
Dymek 1
- Hmm... Tak źle i tak niedobrze! Jak poprę Stasia, to mi Józek zdechłą rybę, co ją publicznie w "Powiatowej" zaszlachtował, do łóżka pod kołdrę wrzuci, a jak się sprzeciwię, to mnie nigdy w alei zasłużonych dla gminy nie pochowają...
Dymek 2
- Co ta urna taka brudna i zakurzona?
Dymek 3
- Bo to nie urna, tylko stary głośnik od mojej krótkofalówki. Wszystkie urny Jaśnikowski z gminy w sylwestra pozabierał...
(KAT)

Wiatr: 20 km/h 


Brak komentarzy.