Sport

2009-09-16 23:18:31

Najpierw spadek, później zmiana

Rzemieślnik Oława po roku nieobecności powrócił do klasy „A”. Cel był jeden - nie spaść. Na koniec sezonu czarna rozpacz wkradła się w serca kibiców i piłkarzy oławian, bo podopieczni Jacka Sorbiana zajęli miejsce w strefie spadkowej. Okazało się, że Rzemieślnik, podobnie jak Świteź Wiązów, został uratowany przez... MKS Oława
Najpierw spadek, później zmiana

Sławomir Dutka (na fot. z prawej, w pojedynku z Rafałem Chajdzionym z Czarnych Sobocisko) ) był jednym z lepszych zawodników Rzemieślnika, ale raczej odejdzie z tej drużyny

Jesienią nie taka zła

 
Z siedemnastoma punktami po trzynastu jesiennych kolejkach Rzemieślnik uplasował się na dziewiątym miejscu. Cztery razy wygrywał, pięć razy remisował oraz cztery razy schodził pokonany. Strzelił 22 bramki, a stracił 25. To świadczy o tym, że w ataku nie było tak źle, natomiast obrona spisywała się dużo gorzej. Oławianie mieli niezłą linię pomocy, w której brylowali Mateusz Wojciechowski oraz Sławomir Dutka. Tę dwójkę wspomagał Piotr Bielecki i przeciwnikom było zawsze trudno o punkty. Przekonał się o tym lider rozgrywek LKS Stary Śleszów w dziesiątej kolejce. Oławianie zagrali bardzo dobrze i tylko brak skuteczności napastników sprawił, że tego meczu nie wygrali. Na koniec rundy jesiennej podopieczni trenera Jacka Sorbiana zajmowali bezpieczne dziewiąte miejsce w tabeli.
 
Rozpacz po zimie
 
Runda wiosenna przyniosła wiele niespodzianek, jedną z nich była słaba postawa oławian. W wielu meczach Rzemieślnik prowadził, jednak często dawał sobie wydrzeć zwycięstwo w końcówce. Oławianie schodzili z boiska ze spuszczonymi głowami po XV kolejce, bo doznali upokarzającej porażki z czerwoną latarnią rozgrywek, Olimpią Podgaj. Swoją chwiejną formę oławianie potwierdzili tydzień później w Przewornie, wygrywając z tamtejszym Ogniskiem 2:0.
Zbliżał się koniec sezonu, Rzemieślnik okupował miejsce w dole tabeli. Na cztery kolejki przed końcem chciał zdobywać komplety punktów w każdym meczu. Ta sztuka udała się tylko raz, kiedy przeciwnikiem był GKS Żórawina, ale zespół z Oławy zajął miejsce spadkowe.
 
Uratowani...
 
Działacze i piłkarze z Otoku już zaczynali godzić się ze spadkiem do klasy, „B”, gdy nagle dotarła wiadomość o uratowaniu się przed spadkiem. Stało się tak, bo DZPN nie dopuścił MKS Oława do rozgrywek klasy okręgowej. Dzięki temu w okręgówce utrzymała się Świteź Wiązów, a w klasie „A” - Rzemieślnik.
 
Tekst i fot.: Piotr Walęciak
 
 
 
 
Ocena 1/5 (20%) (1 głos)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe