Sport

2009-10-16 21:53:43

Prawo Murphy’ego

- Jeśli coś może pójść źle, na pewno pójdzie - głosi prawo Murphy’ego, idealnie pasujące do występu Czarnych w meczu z faworytem rozgrywek. - Założenia były takie, żeby jak najdłużej grać na zero - mówił trener Sebastian Sobczak. Tymczasem nie dość, że goście już w pierwszej minucie przegrywali 0:1, to kończyli mecz bez Waldemara Żelaski i z poważnie kontuzjowanym Damianem Kiełbasą
Prawo Murphy’ego

Damian Kiełbasa nabawił się w Brzegu Dolnym poważnej kontuzji nosa i w następnych meczach występował w specjalnej masce…

Zanim kibice rozsiedli się na bardzo ładnym stadionie w Brzegu Dolnym, Marcin Mazur musiał wyciągać piłkę z siatki. Z rzutu wolnego dośrodkował Robert Rosiński, piłka po drodze odbiła się od Tomasza Jaworskiego i wpadła do bramki obok zaskoczonego bramkarza jelczan. - W tym momencie wszystkie nasze założenia taktyczne rozsypały się jak domek z kart - mówi kapitan Czarnych Marek Bartosiewicz. Jego koledzy szybko próbowali odpowiedzieć, ale Krzysztof Telatyński zbyt długo zwlekał ze strzałem w dogodnej sytuacji i został zablokowany przez obrońców. Chwilę później Telatyński dośrodkował na pole karne, jednak główka Macieja Siwińskiego minęła bramkę gospodarzy.

Podopieczni Józefa Klepaka stwarzali zagrożenie pod bramką rywala po stałych fragmentach gry. Obrona jelczan nie potrafiła sobie poradzić z dośrodkowaniami Rosińskiego, po których Jaworski dwukrotnie mógł podwyższyć wynik. Na domiar złego, w 35 minucie boisko opuścił kontuzjowany Waldemar Żelasko. W 40 minucie Sławomir Domański przejął podanie Dominika Domina, ale przegrał pojedynek z Mazurem. Drugą połowę jelczanie rozpoczęli z dwoma napastnikami, jednak dobrze zorganizowana defensywa miejscowych nie popełniała błędów. Było dużo walki w środku pola nad czym nie panował sędzia Grzegorz Żyjewski, karząc zawodników obu drużyn za błahe przewinienia, choć nie dostrzegał złośliwych i brutalnych zagrań. Efektem była poważna kontuzja Damiana Kiełbasy, który przy wyskoku dostał pięścią w twarz. Sędzia Żyjewski nie przerwał gry i nie ukarał zawodnika gospodarzy. Obrońca jelczan grał do końca, ale po meczu okazało się, że nos jest pęknięty w dwóch miejscach, więc gra Damiana w kolejnych meczach stoi pod dużym znakiem zapytania.
W 64 minucie beniaminek przegrywał już 0:2, kiedy Rosiński wykorzystał rzut karny podyktowany po faulu Damiana Kiełbasy. Goście ambitnie próbowali zdobyć honorową bramkę, jednak szczęście było przy graczach KP. W 72 minucie miejscowi wybili piłkę zmierzającą do bramki, a dziesięć minut później główka najlepszego w Czarnych Macieja Siwińskiego trafiła w słupek.
- Rywal niczym nas nie zaskoczył i wcale nie musieliśmy tu stracić punkty - mówił po meczu trener Sebastian Sobczak. - Niestety, nie zagraliśmy dzisiaj tego, co potrafimy, w efekcie wracamy do domu na tarczy. Na domiar złego straciliśmy dwóch podstawowych obrońców. ten mecz nie mógł nam się ułożyć gorzej…
 
KP Brzeg Dolny - Czarni Jelcz-Laskowice 2:0
 
1:0 - Tomasz Jaworski (w 1 minucie)
2:0 - Robert Rosiński (64, z karnego)
 
Brzeg Dolny. Widzów około 300. Sędziował: Grzegorz Żyjewski.
 
Żółte kartki: Chećko, Jaworski oraz Kiełbasa, Zakliński, Lipiński. 
 
KP: Bołdyn - Włodarczewski, Skrzypicki, Hećko, Serwatka - Jaworski (85 Marszałek), Rosiński, Nykiel (78 Kowal), Hernik - Domański (57 Michalewski), Pomiećko (70 Nowosielski). 
 
Czarni: Mazur - Kiełbasa, Żelasko (35 Borucki), Pisarski, Bartosiewicz - Kasprzycki, Siwiński, Domino (46 Grzech), Zakliński, Telatyński - Lipiński (60 Kośmider).
 
Łukasz Dudkowski
 
Fot.: Tomasz Neumann
 
  
 
Ocena 2/5 (40%) (4 głosów)

Komentarze


Informujemy, że komentarze są własnością ich twórców. Redakcja zastrzega sobie prawo do ingerowania lub całkowitego ich usuwania, jeżeli nie będą zgodne z tematem artykułu, zasadami współżycia społecznego, a także wówczas, gdy będą naruszały normy prawne i obyczajowe.
  1. Brak komentarzy.

Dodaj komentarz:


* - pola obowiązkowe