Damian Kozioł (z lewej) dobrze zastąpił Jacka Sorbiana, przy piłce Kamil Żbik
Foto-Higiena rozpoczęła mecz bez trenera Krystiana Pikausa, który przyjechał po 20 minutach. Było widać brak tego szkoleniowca, spięci gacianie, nie potrafili stworzyć dogodnych sytuacji. Damian Kozioł oddał pierwszy celny strzał w 25 minucie, futbolówka zmieniła lot po rykoszecie, ale szczęśliwie interweniował Krystian Sapun. Kilkakrotnie przedzierał się pod bramkę Radosław Florek, ale pewnie bronił golkiper LKS. Gospodarze próbowali zdobyć bramkę po akcjach Łukasza Białego, którego zatrzymywał kilkakrotnie Jacek Gucwa. W ostatniej minucie był w dogodnej sytuacji Kamil Żbik, ale uderzył nad poprzeczkę.
W drugiej połowie było ciekawej. Po reprymendzie Pikausa przyjezdni wyszli skoncentrowani i szybko „roznieśli” śleszowian. Radosław Florek dostał piłkę ze środka
i uderzył w lewy róg obok bezradnie interweniującego Sapuna. Potem indywidualną akcję przeprowadził Bartłomiej Płomiński - ściągnął trzech obrońców i dośrodkował do niepilnowanego Tomasza Tarasewicza, który dopełnił formalności. Chwilę później strzelec tej bramki wyszedł do piłki zagranej z rogu, precyzyjnie dośrodkował, a Florek wykończył akcję. Później wiało nudą, obydwie drużyny wyczekiwały końcowego gwizdka i wynik nie uległ zmianie. Honorową bramkę mógł strzelić Żbik w ostatniej minucie, ale znowu spudłował.
LKS Stary Śleszów - Foto-Higiena Gać 0:3
0:1 - Radosław Florek (w 55 min.)
0:2 - Tomasz Tarasewicz (60)
0:3 - Florek (65)
Żórawina. Widzów około 150. Sędziował Leszek Midek, na liniach asystowali Paweł Kurczyński i Marek Proć.
LKS: Sapun - Głodek, Zarzycki, Milewski, Jankowski - Firek, Skrabka (86 Krawczyszyn), Osiecki (66 Cięciara), Wlaźlak (60 Siciarz) - Biały (80 Janusz), Żbik.
Foto-Higiena: Sokal - Płomiński, Węgrzyn, Bartocha, Gucwa - Tarasewicz (80 Prusak), Kozioł (68 Dutka), M.Przytuła (85 Biegański), Karnatowski (74 M.Wojciechowski) - Florek, Kucyniak.
Tekst i fot.:
Piotr Zalewski
pz@gazeta.olawa.pl
Ocena 1.75/5 (35%) (4 głosów)

Wiatr: 20 km/h 


Brak komentarzy.